Barcelona od A do Z. Część 2: wzgórza, bary i wydarzenia
W drugiej części wpisu kontynuujemy nasz spacer po Barcelonie zgodnie z alfabetycznym kluczem. Zaczynamy od literki M i od świętowania w katalońskim stylu i dotrzemy aż do pewnego legendarnego już baru, serwującego fantastyczne tapas i wyborne wino. Zapraszamy do lektury!
M jak… (La) Mercè – fiesta na ulicach
Nie wszyscy wiedzą, że patronką Barcelony jest Virgen de la Mercè – Matka Boska Łaskawa. Wszystko zaczęło się w 1687 roku, w czasie plagi szarańczy. Wtedy to, dzięki modlitwom mieszkańców, Matka Boska uratowała miasto. Natychmiast uznano ją za patronkę miasta i co roku organizowano fiestę by uczcić to wydarzenie. Zaś od 1871 roku La Mercè jest oficjalnym świętem Katalonii i największym festiwalem organizowanym w Barcelonie.
To widowiskowa impreza, która oficjalnie kończy lato i wychwala łaskawość patronki. Odbywa się w okolicy 24 września i trwa 4-5 dni. Na ulicach Barcelony odbywają się parady Gigantów (ogromnych figur z papier mache), budowane są ludzkie wieże, tańczy się sardanę. Jednym z najbardziej widowiskowych elementów La Merce jest correfoc – bieg z ogniem, podczas którego ludzie przebrani za diabły robią sporo hałasu i dymu! Choć w czasie La Merce do Barcelony przybywają tłumy, to z pewnością wydarzenie, które warto przeżyć!

M jak… Montjuïc – Wzgórze Żydowskie
Montjuïc to sięgające 173 m n.p.m wzniesienie w południowo-zachodniej części Barcelony, z którego roztacza się świetny widok na znajdujący się u jego stóp port oraz na całe miasto. W czasach rzymskich wzgórze zwane było „Mons Jovis” (Górą Jowisza) ze względu na świątynię, które się tu znajdowała. W średniowieczu założono tu cmentarz żydowski (który istnieje do dzisiaj) i właśnie do niego nawiązuje dzisiejsza nazwa wzgórza (Montjuïc oznacza tyle co “Żydowskie Wzgórze”). Na szczycie wzniesienia przez lata budowano różne fortece, z których ostatnia przetrwała do dzisiaj. W XIX i XX wieku służyła jako więzienie, a za czasów Hiszpańskiej Wojny Domowej przeprowadzano tu liczne egzekucje.
Dziś to jeden z najpiękniejszych terenów zielonych w Barcelonie. Znajduje się tu m.in. Stadion Olimpijski, Poble Espanyol, zabytkowy cmentarz, czy Palau Nacional będący siedzibą Narodowego Muzeum Sztuki Katalońskiej (MNAC). Na zboczach wzgórza organizowano również wyścigi F1 czy zawody lekkoatletyczne. Na szczyt Montjuïc prowadzą liczne alejki i ścieżki, a także dwie kolejki.

N jak… Nits d’estiu – Letnie noce w Barcelonie
Nits d’estiu (czyli właśnie “letnie noce”) to seria wydarzeń kulturalnych, koncertów i pokazów filmowych pod gołym niebem, które odbywają się w letnie wieczory w Barcelonie. Dzięki temu miasto ożywa jeszcze bardziej niż zwykle! W ramach Nits d’Estiu różne instytucje organizują koncerty, spektakle teatralne, pokazy filmowe czy też nocne zwiedzanie.
Do popularnych wydarzeń należą m.in. koncerty na dachu Muzeum Historii Katalonii, letnie koncerty i spektakle na terenie Poble Espanyol, kino letnie na Zamku Montjuic czy koncerty na tarasie Casa Batllo połączone z degustacją wina.
O jak… Oceanarium – witajcie w podmorskim świecie
W Starym Porcie w Barcelonie, tuż przy falistym deptaku Rambla del Mar, znajduje się Oceanarium. Obiekt otwarty w 1995 roku jest bez wątpienia jedną z największych atrakcji miasta, zwłaszcza dla tych nieco młodszych turystów. Choć zobaczymy tu zwierzęta z różnych stref klimatycznych, to największy nacisk położono na reprezentantów Morza Śródziemnego. Na zwiedzających czeka tu m.in. 80-metrowy ruchomy tunel pod przebiegający pod jednym ze zbiorników, pełnym ryb, płaszczek, a nawet rekinów!
Można tu spędzić parę godzin podziwiając piękno podwodnego świata. A jest co podziwiać – swój dom znalazło tutaj ok. 11 tysięcy zwierząt, należących do 450 gatunków! Akwarium proponuje również specjalne pokazy karmienia zwierząt, wystawy edukacyjne, nocne zwiedzanie, a nawet… nurkowanie z rekinami!

P jak… Pedrera – kamieniołom przy Passeig de Grácia
P to w Barcelonie literka, którą można przyporządkować paru ważnym miejscom, takim jak Park Guell, Pedrera, Poble Espanyol czy sam bulwar Passeig de Grácia. Jednak Parkowi na Łysej Górze oraz Hiszpańskiemu Miasteczku poświęciliśmy już osobne wpisy, dlatego dziś zaglądamy do La Pedrery. Pedrera (inaczej Casa Milà – Dom Mili), której przezwisko oznacza “kamieniołom” to jeden z najważniejszych zabytków Barcelony.
To ostatni świecki projekt Gaudiego, dom wzniesiony dla Pere Mili i jego żony. Ponieważ kamienica miała być odpowiedzią na “brak interesujących budynków w mieście” Gaudí przy tworzeniu projekty postanowił… nie korzystać z prostych linii (a przynajmniej ograniczyć ich wykorzystanie do minimum). Monumentalna, ciężka fasada przypomina morskie fale, charakterystyczne kominy przywodzą na myśl smugi dymu, zaś balkonu – dzikie, pełne ptactwa chaszcze. Równie ciekawe jest wnętrze budynku, pełne łagodnych krzywizn i nietypowych mebli.
Co ciekawe, choć Gaudí wdał się w konflikt z Pere Milą i inwestycja nie została zakończona, dziś Pedrerę uważa się za w pełni doskonałe dzieło mistrza katalońskiej secesji.

P jak… Pałac Muzyki Katalońskiej – centrum życia kulturalnego
Pałac Muzyki Katalońskiej to secesyjny budynek z przepiękną salą koncertową, zlokalizowany na terenie Ciutat Vella (Starego Miasta). Jego budowę na początku XX wieku sfinansowali przemysłowcy tekstylni, a za projekt odpowiedzialny był wspomniany już w I części wpisu Lluís Domenèch i Montaner. Budynek miał być siedzibą katalońskiego chóru Orfeó. Budżet przekroczono niemal dwukrotnie, architekt się nieco obraził, ale mimo to w 1908 roku budynek zdobył wyróżnienie dla najpiękniejszego nowego gmachu w Katalonii.
Szybko okazało się jednak, że akustyka pozostawia wiele do życzenia, a na sposób rozchodzenia się dźwięku miały wpływ liczne ozdoby. Z czasem akustykę poprawiono, a wnętrze zachwyca do dzisiaj. Główna sala koncertowa w Pałacu może pomieścić 2200 osób. W ciągu dnia oświetla ją naturalne światło, wpadające przez imponujące złoto-błękitne witraże. Urodę Palau de la Musica Catalana doceniła też kapituła UNESCO.

R jak… (Las) Ramblas – najpiękniejszy deptak Europy
Pomiędzy Placem Katalońskim a pomnikiem Krzysztofa Kolumba na nabrzeżu, wzdłuż skraju Barri Gotic, rozciąga się “najpiękniejszy deptak Europy” – długa na ponad kilometr, ikoniczna Las Ramblas! Nazwa alei pochodzi od arabskiego słowa “ramla”, które można przetłumaczyć jako piaszczyste koryto rzeki. W hiszpańskim i katalońskim “La Rambla” oznacza tyle co “przerywany przepływ wody”. Ma to swoje uzasadnienie w historii, bowiem pierwotnie La Rambla była okresowym strumieniem. Strumień skierowano poza nowe (średniowieczne) mury dopiero w 1440 roku, a La Rambla stopniowo zaczęła zamieniać się w ulicę. Z czasem aleja stała się ośrodkiem miejskiego życia. W 1703 roku posadzono tu pierwsze drzewa, by uprzyjemnić mieszkańcom upalne dni.
No właśnie – La Rambla czy Las Ramblas? Możecie być zaskoczeni, ale obydwie formy są poprawne. Cały bulwar składa się bowiem z krótszych odcinków, z których każdy nosi inną nazwę – np. Rambla del Flores, przy której znajdziecie straganiki kwiaciarzy, Rambla dels Caputxins, w miejscu gdzie dawniej znajdował się Klasztor Kapucynów czy Rambla Canaletes przy fontannie o tej samej nazwie. Las Ramblas (czy katalońskie Les Rambles) to po prostu liczba mnoga.
Przy Rambli znajdują się m.in. targ La Boqueria, Teatr El Liceu, Pałac Wicekrólowej i wiele ciekawych kamienic. Warto też zwrócić uwagę na sporą mozaikę Jeana Miró na środku alei. Wzdłuż całej Rambli spotkacie ulicznych artystów – mimów, grajków i malarzy. Niestety to też miejsce, które upodobali sobie kieszonkowcy!

R jak… Raval – dzielnica chińska
Zlokalizowany tuż przy Rambli El Raval to jedna z najstarszych dzielnic miasta, stanowiąca część Ciutat Vella (Starego Miasta). Często nazywana “Barri Xino” – dzielnicą chińską, do niedawna nie cieszyła się najlepszą opinią. Nie bez powodu! Przez kilka wieków nieformalna “dzielnica czerwonych latarni” znana była przede wszystkim z wysokiej przestępczości, prostytucji, handlu narkotykami oraz z dużej liczby niekoniecznie legalnych imigrantów.
Obecnie, dzięki rozpoczętemu pod koniec lat 80. XX wieku procesowi rewitalizacji, Raval powoli zmienia się na korzyść. Zlokalizowano tutaj imponujące muzeum sztuki współczesnej (MACBA) oraz sąsiadujące z nim centrum kultury CCCB. W średniowiecznych uliczkach kryją się butiki, sklepiki i knajpki, a życie tętni tu jeszcze długo po zmroku. Do największych atrakcji dzielnicy należą też Kot Botero oraz La Boqueria – najsłynniejszy z barcelońskich targów. Ciekawostką jest fakt, że niedawno do lokalnego slangu wszedł nawet czasownik “ravalejar”, który oznacza spędzanie czasu na Ravalu.

S jak… Sagrada Familia – symbol Barcelony
Nie ma żadnej wątpliwości, że to właśnie Sagrada Familia jest symbolem Barcelony. Choć kościół nadal nie jest ukończony, jego charakterystyczna bryła jest rozpoznawalna na całym świecie. Nie da się ukryć, że bazylika to dzieło życia Gaudiego, który zresztą pod koniec poświęcił się już tylko budowie świątyni. Fasady przywodzące na myśl fantastyczne światy, strzeliste wieże niespotykanej wysokości, wypełnione światłem, niemal organiczne wnętrze to znaki rozpoznawalne Świątyni Pokutnej Świętej Rodziny w Barcelonie (bo tak brzmi oficjalna nazwa Sagrada Familia). To też punkt obowiązkowy na liście każdego, kto zawita do katalońskiej stolicy. Nie inaczej jest na naszych city breakach, podczas których zwiedzamy kościół z przewodnikiem lub systemem audioguide. Obiecujemy też, że już niedługo poświęcimy Sagradzie osoby wpis!

T jak… Tibidabo – kuszenie Chrystusa
Tibidabo to najwyższe wzgórze Barcelony, wznoszące się na 512 m. n.p.m. Jego nazwa pochodzi od słów z Wulgaty – łacińskiej wersji Biblii. Słowa “Tibi dabo” (“tobie dam”) nawiązują do historii o kuszeniu Chrystusa, kiedy to Szatan z wysokiej góry wskazywał wszystkie królestwa świata mówiąc “Wszystko to dam ci, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. I trzeba przyznać, że do dziś Tibidabo to popularne miejsce wśród tych, którzy chcą z wysokości podziwiać Barcelonę! Tibidabo to też chętnie odwiedzane tereny rekreacyjne z parkiem miejskim i zabytkowym wesołym miasteczkiem – jednym z najstarszych w Europie.
Najbardziej charakterystycznym punktem na Tibidabo jest jednak Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego zwieńczona figurą Chrystusa. Ciekawostką może być fakt, że znajdująca się na szczycie wzgórza świątynia była wzorowana na paryskim kościele Sacre-Coeur. Czy efekt jest zbliżony? Musicie sami ocenić!
Do atrakcji Tibidabo należy też zabytkowy Błękitny Tramwaj, funicolar oraz wieża przekaźnikowa zaprojektowana przez Normana Fostera.

U jak… Uniwersytet w Barcelonie – prestiżowa uczelnia
Historia Uniwersytetu w Barcelonie sięga (jakżeby inaczej!) Średniowiecza. Już w 1398 roku w liście do radnych Barcelony, monarcha Saragossy wyraził zamiar zwrócenia się do papieża z prośbą o zgodę na założenie uczelni. W 1450 roku Uniwersytet powitał pierwszych studentów. I choć bez wątpienia to miejsce o wielowiekowej historii, to dziś Universidad de Barcelona należy do najlepszych i najbardziej prestiżowych placówek w kraju. Jest to najwyżej oceniany w światowych rankingach hiszpański uniwersytet. Co więcej – należy do 25 najlepszych uniwersytetów świata i jest wiodącym uniwersytetem badawczym w Europie! Aż 14 oddziałów kształcących niemal 60 tysięcy studentów na różnych kierunkach, rozproszonych jest po całym mieście. Dzięki temu Barcelona może pochwalić się tą specjalną atmosferą charakteryzującą uniwersyteckie miasta!
Zobacz też:
V jak… vermouth – hipsterski drink
Po latach zapomnienia, do łask hiszpańskich klubowiczów wraca vermouth. Oprócz Madrytu, to właśnie Barcelona jest miastem, w którym drinki na bazie vermouthu zyskują coraz większą popularność, wypierając uwielbiany gin. Klasyczny vermouth podaje się tu z wodą z saturatora oraz z oliwką lub plasterkiem pomarańczy, ewentualnie cytryny. W niedzielne południe mieszkańcy chętnie idą na vermouth z tapasem, by pobudzić apetyt przed lunchem.
Warto wiedzieć, że hiszpański vermouth pochodzi głównie z Katalonii. W nadmorskich miasteczkach Reus i Tarragona, niedaleko Barcelony, produkowano ten trunek już na początku XVIII wieku. To właśnie stąd pochodzą najbardziej uznane marki – Miró i Yzaguirre.
Tutejsze trunki są mniej gorzkie niż ich włoski odpowiednik. W niektórych barach można też dostać vermouth z kija. W Senyor Vermouth możecie spróbować aż 40 rodzajów tego trunku, z kilku różnych krajów, wliczając w to autorski vermouth produkowany wyłącznie do tego lokalu. Z kolei w Morro Fi możecie kupić lokalny vermouth na wynos, w 1,5-litrowych butelkach.

W jak… W Hotel – żagiel przy plaży Barceloneta
Ikoniczny W Hotel (zwany też Hotelem Vela, czyli “Żaglem”) to budynek o charakterystycznym kształcie usytuowany na terenie Ciutat Vella, tuż przy plaży Barceloneta, niedaleko portu. Luksusowy 5* hotel został oddany do użytku w 2009 roku i dziś stanowi nieodłączny element nadmorskiej panoramy miasta. Obiekt oferuje spa, basen typu infinity, bar na dachu oraz oczywiście zakwaterowanie w ponad 500 luksusowo urządzonych pokojach, studiach i apartamentach. Z jego okien goście mogą podziwiać wspaniały widok na Morze Śródziemne oraz Barcelonę.
Budynek w kształcie żagla to projekt katalońskiego architekta Ricardo Bofilla. Wzniesiono na siedmiu hektarach terenów odzyskanych z obszaru morza, podczas budowy nowego wejścia do portu. Początkowo miał być wyższy o ponad 60 pięter, jednak tak wysoki budynek na samym skraju morza od początku budził kontrowersje i projekt zmieniono. Hotel, którego sylwetka przypomina nieco słynny dubajski Burj al Arab, szybko stał się jednym z symboli nowoczesnej Barcelony.

X jak… (El) Xampanyet – bar-legenda
El Xampanyet to coś więcej niż bar, to żywa legenda w sercu Barcelony i jedno z tych miejsc, gdzie wydaje się, że czas się zatrzymał. Od otwarcia w 1929 roku pod pierwotną nazwą Ca l’Esteve, bar stanowi serce średniowiecznej dzielnicy El Born, słynącej z artystycznej atmosfery. Udało się tu zachować autentyczny klimat dawnej tawerny, dzięki któremu chętnie zaglądają tu lokalsi i turyści. W 1972 roku oficjalnie zmieniono nazwę baru na El Xampanyet. To nazwa, pod którą lokal był już znany wśród okolicznych mieszkańców, ze względu na serwowany tu trunek. To lekkie wino musujące, które do dziś znajduje się w ofercie Xampanyet.
Również wnętrze El Xampanyet nie zmieniło się zbytnio od jego początków. Nadal jest to typowa katalońska winiarnia, której ściany ozdobione są niebieskimi kafelkami, starymi plakatami, beczkami i butelkami wina. Marmurowe i żeliwne stoły, charakterystyczne dla zabytkowych barów oraz długa przeszklona lada pełna smakowitych tapas dopełniają wystrój. Lokal słynie z cavy podawanej w staroświeckich kieliszkach oraz tradycyjnie przygotowywanych anchois. Zresztą wszystkie tapas są tu wyborne!
Warto zaznaczyć, że El Xampanyet nie przyjmuje rezerwacji ani on-line, ani telefonicznie. Jeśli chcecie spędzić tu czas należy przyjść odpowiednio wcześniej i odstać swoje (oczywiście racząc się winem i tapasami) przy ogromnych beczkach stanowiących coś w rodzaju ogródka. A gdy w lokalu zwolni się miejsce, zostaniecie zaproszeni do środka!
Z jak… (Carlos Ruiz) Zafon – piewca Barcelony
Wielbiciel Tołstoja, Dickensa i Dostojewskiego – urodzony w Barcelonie Carlos Ruiz Zafón, z wykształcenia był dziennikarzem. Swoją pisarską karierę rozpoczął od skierowanej do młodzieży “Trylogii mgły”. Jego kolejna powieść, “Cień Wiatru” adresowana również do starszych czytelników, sprzedała się w 10 milionach egzemplarzy na całym świecie!
Nie da się ukryć, że książkowy cykl “Cmentarz Zapomnianych Książek” działa na wyobraźnię czytelników. Przedstawione w niej miasto jest mroczne, tajemnicze i absolutnie fascynujące. Barcelona ubrana w słowa Zafona wydaje się być jednym z bohaterów powieści, nie mniej znaczącym niż sam Daniel Sempere czy Julian Carax.
Dla miłośników Zafona organizowane są wycieczki śladami “Cienia wiatru” czy “Gry Anioła”, podczas których można zobaczyć wspomniane w książkach zakątki Barcelony. Spacer prowadzi przez Ramblę, Dzielnicę Gotycką i Ribeirę, zahacza o El Xampanyet, starą bibliotekę Ateneu i oczywiście – o tytułowe cmentarzysko zapomnianych książek!
Jeśli podobał się Wam nasz wirtualny spacer po Barcelonie, zapraszamy na taki prawdziwy – w czasie naszych city breaków poczujecie niesamowitą atmosferę tego miasta!
